




|
Witam Was wszystkich!
Ostrzegam przed obejrzaną przeze mnie astra 3 GTC 1.8 z Przychuchy. Lekko upośledzony handlarz (bardzo nieuprzejmy i niesłowny) mówi że auto jest bezwypadkowe, idealne, posiada oryginalny lakier. Po przyjechaniu na miejsce z czujnikiem lakieru - prawy przedni błotnik powtórnie lakierowany - wskazania ok 200um, maska cieniowana (przy powtórnie lakierowanym błotniku wskazania ok 180um, ku prawej stronie jest już w porządku - 130um), zderzak przedni malowany, na prawdę każdy jest w stanie zauważyć ślady po papierze ściernym, na błotniku jak i masce widać ślady ich odkręcania, błotniki nie posiadają gąbek (przedłużeń uszczelki podszybia), maska również nie posiada przedniej uszczelki, zamek dziwnie się otwiera. Co również bardzo ważne przednie lampy są nieoryginalne, oraz pęknięta jest podstawka akumulatora (wykonana z jakiegoś tworzywa sztucznego). I chyba najważniejsze - wzmocnienie przednie które w oryginalnym malowaniu ma bardzo cienka warstwę lakieru - ok 70um, tam miało od 350 do 400, dodatkowo w gratisie piasek pod lakierem. Auto pokazała mi żona handlarzyny, była gotowa sprzedać auto za 29.500zł, jednak już sam handlarzyna następnego dnia podniósł cene na 30.000 argumentując "bo auto jest bardzo ładne", dając mu grzecznie do zrozumienia że auto nie jest takie jak opisuje i mówi przez telefon, krzyknął (bo nie można tego nazwać odpowiedzią na poziomie) że na innego klienta i się rozłączył. LINK do auta: moto.allegro.pl/opel-astra-1-8-16v-140-k...cja-i1713067417.html Podsumowując: Jeśli ktoś lubi taką "miłą" handlarską obsługę i nie boi się dzwonionych bezwypadków to można brać P.S. Mówił również, że specjalizuje się w Oplach i takiej sztuki jeszcze nie miał... Aż boję się myśleć jakie są te inne jego auta... |
|
Ostatnio zmieniany: 2011/07/13 13:22 przez dominikd6.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
|
|
BUHAHA to mnie rozbawiles ty cwelu, zapomniales dodac kolegom z forum ze za tydzien przyjechales i zaplaciles za to autko 30 tyś. Jak ci cos nie pasowalo to trzeba bylo sie pozalic do rodzicow albo isc do salonu i kupic sobie nowa astre a nie bedziesz pieprzyl glupity na forum. Jakos jak przyjechales drugim razem to nie byles taki cwany tylko plakales zeby ci 100 zl opuscic ty zalosny baranie.
PS -jesli ktos tu jest uposledzony to tylko i wylacznie TY. Pozdrawiam HANDLARZ |
|
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
|
|
hahaha posikac sie mozna
|
|
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
|
|
dominikd6 napisał:
Witam Was wszystkich! Ostrzegam przed obejrzaną przeze mnie astra 3 GTC 1.8 z Przychuchy. Lekko upośledzony handlarz (bardzo nieuprzejmy i niesłowny) mówi że auto jest bezwypadkowe, idealne, posiada oryginalny lakier. Po przyjechaniu na miejsce z czujnikiem lakieru - prawy przedni błotnik powtórnie lakierowany - wskazania ok 200um, maska cieniowana (przy powtórnie lakierowanym błotniku wskazania ok 180um, ku prawej stronie jest już w porządku - 130um), zderzak przedni malowany, na prawdę każdy jest w stanie zauważyć ślady po papierze ściernym, na błotniku jak i masce widać ślady ich odkręcania, błotniki nie posiadają gąbek (przedłużeń uszczelki podszybia), maska również nie posiada przedniej uszczelki, zamek dziwnie się otwiera. Co również bardzo ważne przednie lampy są nieoryginalne, oraz pęknięta jest podstawka akumulatora (wykonana z jakiegoś tworzywa sztucznego). I chyba najważniejsze - wzmocnienie przednie które w oryginalnym malowaniu ma bardzo cienka warstwę lakieru - ok 70um, tam miało od 350 do 400, dodatkowo w gratisie piasek pod lakierem. Auto pokazała mi żona handlarzyny, była gotowa sprzedać auto za 29.500zł, jednak już sam handlarzyna następnego dnia podniósł cene na 30.000 argumentując "bo auto jest bardzo ładne", dając mu grzecznie do zrozumienia że auto nie jest takie jak opisuje i mówi przez telefon, krzyknął (bo nie można tego nazwać odpowiedzią na poziomie) że na innego klienta i się rozłączył. LINK do auta: moto.allegro.pl/opel-astra-1-8-16v-140-k...cja-i1713067417.html Podsumowując: Jeśli ktoś lubi taką "miłą" handlarską obsługę i nie boi się dzwonionych bezwypadków to można brać P.S. Mówił również, że specjalizuje się w Oplach i takiej sztuki jeszcze nie miał... Aż boję się myśleć jakie są te inne jego auta... cóż, krótka piłka, wziąłbym rzeczoznawcę i jeśli ten by potwierdził to co napisałeś, zażądałbym od handlarza (przepraszam HANDLARZA) zwrotu pieniędzy, a jeśli by był oporny nauczyłbym go porządku w sądzie i zadbałbym, aby sąd zasądził od niego również wynagrodzenie dla prawnika, które w tej sytuacji wynosiłoby co najmniej 2400 |
|
Ostatnio zmieniany: 2011/08/11 20:55 przez merymak.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
|