Z tego co udało mi się dowiedzieć to auto było praktycznie całe malowane. Choć właściciel twierdzi ,że to wynik licznych zarysowań ,które mu się nie podobały.
Auto podobno sprowadzone po niewielkiej kolizji, gdzie uszkodzeniu uległa maska ,zderzak i przednia szyba. Lecz nie chce mi się w to wierzyć , bo nie ma nic na udowodnienie tego faktu. Mogły by to być zdjęcia jeśli rzeczywiście była to niewielka kolizja. Ponadto przebieg 100% oryginalny ,bo "we Francji liczników nie kręcą". Tak uważa właściciel i również nie ma czym tego potwierdzić. Nie jestem specjalistą ,ale jak dla mnie ten samochód odpada.