|
A ja tak troszkę z innej beczki
głowie chodzi o sprawy eksploatacji i części i tak w ogóle |
|
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
|
|
Oj kolego Adam...
De gustibus non est disputandum - gusta nie podlegają dyskusji... Niestety - silniki GDI są BARDZO KŁOPOTLIWE w obsłudze. Auta są bezawaryjne, ale jak coś padnie to jest spory problem. Części nie ma poza ASO, auta z tym silnikiem są bardzo delikatne. Wystarczy, że jeden element zostanie zakłócony (uszkodzony), to spalanie wzrasta prawie dwukrotnie. Największym problemem jest porządny serwis który jednoznacznie określiłby przyczynę usterki i w ten sposób możemy jeździć od jednego do drugiego zakładu i tracić grube pieniądze. Do tego spalanie nie spadające realnie poniżej 11 l. Pb. A LPG nie założysz, bo silnik GDI w zasadzie nie nadaje się do gazu. Temperatura spalania gazu jest wyższa niż w przypadku benzyny, dlatego istnieje spore ryzyko wypalenia osadów, co może się skończyć utratą kompresji w cylindrach i szybką koniecznością remontu kapitalnego. Sam silnik musi mieć robiony rozrząd co 90kkm i kosztuje to 4,5kpln w ASO. Bardzo trudno poza ASO rozrząd zrobić. Ponadto silniki wrażliwe są na przegrzanie, które może skończyć się pęknięciem głowicy. Dość szybko zużywa się zawieszenie, łożyska w tylnych kołach (drogie, wymiana całych piast), zdarzają się usterki skrzyni biegów. Ponadto lakier jest delikatny i podatny na zarysowania. Awaryjność Galantów VIII generacji w dużej mierze zależy od konkretnego egzemplarza. Regularnie serwisowane samochody są raczej bezawaryjne. Poza tym zdarzają się problemy ze skrzyniami biegów i zawieszeniem. Ceny części zamiennych są stosunkowo wysokie. Samo auto jest raczej godne polecenia, mi z kształtu się podoba jak najbardziej - jest po prostu ładne. Ale nie z silnikiem GDI |
|
Ostatnio zmieniany: 2011/02/06 01:15 przez Kris75.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
|
|
Adam - sorki - ale to nie są moje opinie. To są opinie ludzi którzy ten silnik użytkują. Jak zobaczysz każdą opinię o aucie to na początku jest zawsze: Kłopoty z dostępem do części. Czego nie zauważysz w 2.0 i 2.5 v6.
Jednostka 2,4 GDI jest jedną z najbardziej zaawansowanych jednostek na świecie - jak na owe czasy. Potem Mitsu sprzedał licencję na sam system GDI i Citroen wypuścił silniki HTP. Spoko, jeśli uważasz że kupisz pasek rozrządu za 100 zł to jak dla mnie rewelka. Tyle, że pokaż gdzie ko kupisz, bo jak na razie widzę paski do 1.8 GDI. Do 2,4 GDI nie widzę... Widzę za co najmniej 400 zł samą podstawę. I to nie żadne specjalne firmy. Jak widziałem to ceny poza ASO wymiay paska rozrządu w 2,4 GDI oscyluja w ok. 2-2,2 tys zł. To są opinie ludzi, którzy te auta użytkują. Do tego w silnikach GDI potrafią stukać szklanki - a tu już wtedy większa szkoła jazdy. Spoko, może opowiadam bzdury... Legendarne popychacze: forum.mitsumaniaki.pl/viewtopic.php?t=17198 Problemy z kopceniem : forum.mitsumaniaki.pl/viewtopic.php?t=43...ight=rozrz%B1d+++gdi Tu sam koszt części: forum.mitsumaniaki.pl/viewtopic.php?t=35...torder=asc&start=585 Gościowi za części same wyszło ponad 900 zł... -Pasek rozrządu, "Mitsuboshi" 79zł -Pasek balansowy, "Mitsuboshi" 20zł -Rolka prowadząca, "Koyo" 55zł -Rolka napinająca, "NTN" 68zł -Napinacz hydrauliczny, Oryginał 395zł -Pompa wody, "GMB" 140zł -Uszczelniacze, 40zł -Rolka paska balansowego, "NTN" 72zł -Paski wielorowkowe, 63zł /932zł Ale ok... Sorry... Może gadam bzdury Nie zrozum mnie źle, jest to dobry silnik, ale MOŻE być problematyczny w serwisowaniu. Po prostu. BTW - tu masz o aucie z linku: forum.mitsumaniaki.pl/viewtopic.php?t=60...ight=rozrz%B1d+++gdi Garść informacji o Galantach GDI forum.mitsumaniaki.pl/viewtopic.php?t=24...ight=rozrz%B1d+++gdi |
|
Ostatnio zmieniany: 2011/02/06 02:58 przez Kris75.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
|
|
Witka , bardzo dziękuję za odp Kris75 , wystraszyłeś mnie na wskroś
Do Elkolegi AdamM71 .. ,hmmmm ps.ja nie mam uczuć, ale bez obrazy jak to powiadał klasyk literatury portugalskiej Projecto Vercial el kompanierosss de karabinieros per fawor "Opinie jest jak odbytnica, Każdy ją ma" --za którą ci serdecznie dziękuję |
|
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
|
|
Kris, dane cenowe podglądnłem na szybko w katalogu Inter Carsa.
Dla przykładu. Potrzebowałem na szybko kpl sprzęgła do Nissana maxima J30, w IC był zestaw za 450 zł. Czas oczekiwania dwa dni bo musieli zrobić przeniesieia z innego magazynu. Zadzwiniłem do lokalnego sklepu i pytam, mają. Tylko że cena jaką mi zaproponowali ... 1500 zł. Jak się okazało była to taka sama tarcza i z tej samej hurtowni. DO czego zmierzam ? A no do tego że ceny części bardzo często są zawyżane przez pośredników i to bardzo mocno zawyżane. Co do popychaczy hydraulicznych w tego typu autach to wygląda to następująco. Silniki te przewidziano do pracy z dobrymi olejami. Większość tych usterek co podałeś powstała w wyniku stosowania niewłaściwego oleju. Wystarczy że jeden mało zamożny właściciel zaleje olej mineralny i już mamy problem z popychaczami i następnie z kopceniem. To samo jest w silnikach 3,0 V6 12 valve z nissana maximy J30. Po zalaniu mineralnego oleju auto uszkadza się nawet już po przejechaniu 2-3 tyś km, czyli bardzo szybko. To samo jest z tym silnikiem GDI w tym galancie. Tomasz, ie powiedziałem że brzydki. Sugerowałem że projektanici mitsubishi jak by stanęli w miejscu zamiast gonić konkurencję. Uwielbiam klasyki i sam takie posiadam więc ani słowa Jednak zwrot w produkcji aut nastąpił w roku 1995-96, a mitsubishi jak by stanęło w miejscu i to nie chodzi mi o ten model, ale ogólnie. Co do zawieszenia to kitajce mają bardzo dobre zawieszenie ale do stosowania nadrogach, a nie w terenie, wiecie o co mi chodzi...? Jak napisałem wcześniej, w tych modelach nie było problemu z awieszeniem ale z jego mocowaniem do nadwozia, po prostu występuje tam często korozja i odpada. W tylnym zawieszeniu siadają tulejki i co jakiś czas należy je wymienić. koszt jednat to jakieś 20-30zł zależy gdzie i jakie. amorki jak w innych autach więc po co szkalować zawiechy ? Każde auto ma swoje wady i alety, ale mówmy o wadach fabrycznych a nie tych wywołanych przez złą eksploatację. Tomaszu, sam napisałeś w innym temacie że wszystko zależy od eksploatacji Mój klasyk ma nalatane 530 kkm i jest to przelot oryginalny z czego ja nalatałem te ostatnie 300 kkm. Kupiony od jedynego właściciela w niemczech, który miał trzy takie z przelotem 200kkm. Do tej pory ma 90% oryginalnych części. Jest taka stara zasada, jak dbasz tak masz. |
|
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
|
|
to fakt jak dbasz tak masz , Qurczaki tylko dobrze trafić hhmmm , ..hhee i pewnie znów trza będzie szukać jakiegoś Klasyka handlowego w postaci mondeooooooooooo0000000000000000000000 ło
|
|
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
|